Zapachy do domu – ulubieńcy ostatnich miesięcy

Spread the love

Ładne zapachy do domu to u mnie podstawa – wiecie doskonale, że uwielbiam, jak wokół mnie unosi się piękny aromat. Już jakiś czas temu – oczywiście za sprawą blogosfery – odkryłam cudowną magię wosków zapachowych Yankee Candle. Często używam też różnych olejków zapachowych, czasem solo, czasem robię różne własne miksy.

Dziś chcę Wam napisać o moich odkryciach ostatnich miesięcy. Na początek – kilka słów o olejku zapachowym. Od dłuższego czasu cierpię na bezsenność, zasypiam bardzo późno a budzę się jeszcze przed budzikiem. Do tego stopnia, że czasem potrafię przez noc nie zmrużyć oka. Cyrk zaczyna się, gdy historia powtarza się kilka dni pod rząd. Niedawno miałam taki okres – od czwartku do wtorku włącznie przespałam w sumie może 5 godzin. Byłam do tego stopnia nieprzytomna, miałam piasek w oczach i w ogóle nie byłam w stanie myśleć, że korzystając z faktu, że miałam zaplanowaną na ten dzień wizytę u lekarza – pierwszym zdaniem jakie padło było – „chce coś na spanie” 😂
Wiadomo, że leki działają na krótką metę, mogą uzależniać – więc użycie ich jest „ostateczną ostatecznością”. Ale po kilku nieprzespanych nocach z rzędu człowiek łapie się już wszystkiego. Międzyczasie oczywiście przekopałam się przez zakątki internetu w poszukiwaniu wsparcia. 
Pierwsza rzecz, to opaska na oczy do spania, w której mogliście mnie widzieć na Insta – serio, odkąd jej używam śpi mi się lepiej. Nie potrafię zasypiać z zaciskanymi na siłę powiekami, więc tu światełko od czujki, tu drugie i migało mi to przed oczyma, rozpraszając mnie. No i rano później zaczyna się robić jasno 😉
Ale ja tu gadu gadu, a miało być o zapachach 😋
W kwestii bezsenności bardzo pomógł mi olejek z poniższej fotki – lawenda 💜
Tak się złożyło, że wcześniej nie miałam styczności z zapachem lawendy (pomijam śmierdzące głównie naftaliną kulki przeciw molom zapamiętane z dzieciństwa 😂). Czysta lawenda bardzo przypadła mi do gustu, pachnie świeżo, w silniejszym stężeniu lekko kwaskowato. Ma bardzo wiele zastosowań, które mam zamiar sukcesywnie testować.

Olejek Lawendowy stosowany na skórę wykazuje właściwości przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Normalizuje produkcję łoju. Idealny do pielęgnacji cery trądzikowej, tłustej oraz zniszczonych, łatwo przetłuszczających się włosów.
W aromaterapii stosowany ze względu na działanie relaksacyjne, odprężające, przeciwdepresyjne. Ułatwia zasypianie, przywraca równowagę emocjonalną, łagodzi ból głowy. (1)

Dziś skupimy się na działaniu uspokajająco-nasennym. Kilkanaście kropli olejku eterycznego wlewam do wypełnionego wodą kominka już około 18-19, tak, by całe pomieszczenie zdążyło napełnić się jego aromatem nim się położę. Podchodziłam do jego działania ciut sceptycznie, ale tak, faktycznie łatwiej mi zasnąć, gdy otula mnie jego zapach. Zazwyczaj nim udało mi się zasnąć, to mijały nawet 2, 3 godziny od momentu położenia się do łóżka, dodatkowo budziłam się w ciągu nocy po kilka razy. Teraz zasypia mi się łatwiej, nocne pobudki zdarzają się sporadycznie.

Kolejny olejek, którego używam ma zupełnie odwrotne działanie – ta para to taki mój zestaw dzień <-> noc. 
Olejek z trawy cytrynowej pomaga mi się rano obudzić, zapalam kominek z nim tuż po obudzeniu.
Właściwości olejku trawy cytrynowej:
Olejek trawy cytrynowej ma właściwości pobudzające i odświeżające. Działa bakterio- i grzybostatycznie. Jest polecany jako dodatek do olejków do masażu obolałych stawów i mięśni. Ze względu na świeży zapach stosuje się go w dezodorantach (maskuje zapach potu i zapobiega rozwojowi mikroorganizmów). 
Olejek trawy cytrynowej poprawia nastrój i samopoczucie. Znosi zmęczenie i energetyzuje. (2)
Taaak, w połączeniu z poranna kawą stanowi idealny duet pobudzający mnie do działania, poprawia koncentrację i wydajność podczas pracy. Jak można domyślić się po nazwie – pachnie świeżo, cytrusowo i orzeźwiająco. Genialny!
A w bonusie – oba te olejki eteryczne odstraszają komary, co sprawia, że są idealne na wakacyjny czas, kiedy to zazwyczaj okna w domu są otwarte cały czas. Nim zaczęłam używać olejków, to notorycznie wieczorami miałam w sypialni nalot komarzyc. Teraz nastał spokój, i już nie budzę się rano ze swędzącymi bąblami na skórze 😁

———————————————————————————————————————-

Źródła:
(2) Ecospa

17
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sabrina
Gość

Olejek wydaje się fajny 🙂

Elf Naczi
Gość

Nigdy nie przepadałam za olejkami zapachowymi, ale może kiedyś się do nich przekonam 🙂 Ostatnio rzadko palę coś w kominku, jakoś weny mi brak :C

Iwona
Gość

Ja zaś za lawendą zupełnie nie przepadam.

Aga-Lepsza wersja samej siebie
Gość

Uwielbiam lawendę w każdej postaci 🙂

Beata Musiał
Gość
Beata Musiał

Najbardziej lubię prawdziwą lawendę, z jej ,,przetworami bywa różnie.

Aggi
Gość

Ten olejek, który kupuje pachnie naprawdę sympatycznie 🙂

Aggi
Gość

Oj tak, cudowna jest <3

Aggi
Gość

Ja miałam uraz po przeciwmolowych specyfikach, ale dobry olejek pachnie zupełnie inaczej i rozkochał mnie w sobie!

Aggi
Gość

Ja właśnie przez lato przerzuciłam się z YC na olejki, zawsze to tez dodatkowa porcja nawilżenia w pokoju 🙂

Aggi
Gość

No i taki jest, zarówno jeden jak i drugi!

Kaprysek .
Gość

u mnie właśnie pachnie domowym ciastem jabłkowo-gruszkowym z kruszonką 😉

Aggi
Gość

Mniam 🙂 Uwielbiam "jedzeniowe" zapachy!

Paznokciowe Lovee
Gość

Ostatnio trawę cytrynową poleciłam mojej kochanej teściowej i była bardzo zadowlona. a ja za lawenda tak srednio przepadam i ostatnio w sklepie z pierdołami do domu były same lawendowe ;( dramat… Zostało mi juz tak mało olejkow, zapach pianek, swiąteczne z cynamonem piernikiem i jabłkiem. Najbardziej uwielbiam orchidee 🙂

Justyna Wiśniewska
Gość

Miałam kiedyś olejek z Organique i lubiłam, i dla mnie bardziej ten cytrynowy mówi bo za lawendą nie przepadam 🙂

Elf Naczi
Gość

Może i ja się kiedyś do olejków przekonam 🙂

Aggi
Gość

Ja lawendę uwielbiam, no i faktycznie widzę, że lepiej mi się po niej śpi, więc stała się moim must have!

Aggi
Gość

Trawka cytrynowa też jest świetna – idealna dla kogoś, kto lubi ożywcze aromaty 🙂