Testuję z Diagnosis.pl – GlySkin Care – Kokos!

Podziel się ze światem!
Hej hej 🙂

Żyję! – w sumie to powinno być w „”. Jeśli nie śledzicie Fanpage to już wyjaśniam 🙂
Jakiś miesiąc temu zaczęłam kichać, czasem kaszlnęłam. Szczególnie uciążliwe to nie było – no ale było. Więc w ruch poszedł miód, sok z malin, multivitaminka. Nie przechodziło, więc dołączyłam Herbapect i Teraflu. Kaszlałam coraz mocniej – no to buch za ACC.

Generalnie nie miałam zbytnio czasu, by spędzić pół dnia w kolejce do lekarza więc tylko co parę dni wysyłałam M. do apteki po coś nowego. Nie było jakoś źle, ogólnie czułam się w miarę dobrze, więc po co zaraz lekarz 😉 

Pewnego dnia – nagle, bez ostrzeżenia zaczęłam kaszleć – ale jak! Normalnie dusiłam się, ostry, suchy, męczący kaszel. No to biegiem lekarz – dała antybiotyk i nebulizację – jedyny efekt był taki, że kaszel zmienił się w mokry. 

I tak od prawie 3 tygodni – konsultacja u innego lekarza, co tydzień nowe leki, bo a nóż pomogą. WSZYSTKO, tak wszystko mnie boli od ciągłego kaszlu. Najchętniej bym nie wychodziła z łóżka, zrobiła z siebie kocowego naleśnika i przeczekała, aż leczenie coś drgnie. Niestety, obowiązki wzywają więc siedzę i się męczę.

Ok, wiecie już, że zaraz idę pisać testament – więc pora przejść do właściwej części wpisu. 

W sumie to kokosu, jako owocu nie lubię. Wiórki na cieście – bleee! Ale jego zapach kocham miłością odwieczną, niezmienną i taką wiecie, forever!

Ostatnio dzięki Panu Piotrowi (pozdrawiam!) dotarła do mnie kolejna paczka od Diagnosis.pl, jej zawartość widzicie na poniższym zdjęciu:

Jeszcze tego samego dnia, gdy dotarła do mnie paczka – poszedł w ruch szampon. Na początek zupełnie solo, bez żadnych masek, odżywek itd. Chciałam sprawdzić, jak będzie się zachowywał w różnych zestawieniach.

Szampon z olejem kokosowym delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Wzbogacona o naturalny olej kokosowy, kolagen, keratynę, białko pszeniczne, witaminę E, aloes i pantenol. Formuła intensywnie nawilża i odżywia, pozostawiając Twoje włosy miękkie i lśniące oraz regeneruje i wzmacnia, zapobiegając ich rozdwajaniu.Sposób użyciaNanieś szampon na mokre włosy, a następnie masuj okrężnymi ruchami do wytworzenia piany. Po umyciu włosów spłucz szampon ciepłą wodą. W celu uzyskania lepszego efektu nawilżenia stosuj z Odżywką do włosów z olejem kokosowym, kolagenem i keratyną.
Składniki: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Glycerin, Cocos Nucifera Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Wheat Gluten, Polyquaternium-7, Polyquaternium-10, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hydrolyzed Keratin, Disodium EDTA, Collagen Amino Acids, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Coumarin.
Pojemność: 250 ml

Jak widzicie na zdjęciu butelka jest z półprzezroczystego, brązowego plastiku. Zamykanie… nie wiem, jak to określić – uchylne? Takie wiecie, naciskacie na płaską powierzchnię korka z jednej strony i wtedy „pokrywka” przeskakuje i z drugiej strony ukazuje się niewielki otwór do dozowania. Osobiście uwielbiam tego typu zamykanie. 

Co mnie uderzyło po otwarciu opakowania? ZAPACH! Piękny, wyrazisty, normalnie taki, że (jeśli ktoś lubi smak kokosa 😉 ) chciałoby się schrupać 🙂 Szampon jest zupełnie przezroczysty i lejący, bardzo dobrze się pieni – zużywam go na jedno mycie prawie połowę mniej niż poprzedniego, dość gęstego gagatka. 

Moje włosy z reguły dość szybko się przetłuszczają, ale sprawdza się u mnie prosta (choć niekoniecznie wygodna i możliwa czasowo) metoda – raz na jakiś czas myję je już w ostatecznej ostateczności. Po takim ich przetrzymaniu przez kilka-naście nawet kolejnych tygodni wystarcza im rzadsze mycie. Korzystając z okazji, że pracuję w domu, do tego od miesiąca jestem chora, to ograniczyłam ich mycie do niezbędnego minimum – możecie nie wierzyć, ale obłędny zapach szamponu czuć na włosach do kolejnego mycia!

Mimo dodatków w postaci kolagenu i keratyny (moje włosy raczej preferują szampony bez jakichkolwiek dodatków) szampon od GlySkin Care nie spowodował szybszego niż zwykle przetłuszczania, co zwykle ma miejsce, gdy w składzie szamponu jest cokolwiek „zbędnego”.

Pomijając zapach – po umyciu włosy są lekkie, sypkie, łatwo się rozczesują (mimo braku maski czy odżywki). Jak już wspomniałam – długo utrzymują świeżość. 
Wrażenia po stosowaniu go w duecie z odżywką z tej samej serii opiszę w poście jej poświęconej.

Szampon kupicie w sklepie on-line portalu Diagnosis.pl , możecie go też znaleźć TUTAJ – nie należy może do najtańszych, ale naprawdę jest bardzo wydajny, więc uważam, że warto!

Polecam!

Buziaki :*

4
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rzetelne-recenzje.blogspot.com
Gość
rzetelne-recenzje.blogspot.com

Coraz bardziej ciekawią mnie ich produkty 🙂

Nihil Novi
Gość

Zapach kokosa uwielbiam <3

Agnieszka
Gość

Uwielbiam!

Agnieszka
Gość

Wiesz co, ze współpracami jest różnie, czasem trafi się na jakiegoś bubla, ale serio, do tej pory miałam już kilka paczek i WSZYSTKIE produkty się sprawdziły. Oczywiście duża zasługa w ty Pana Piotra, bo pozwala na samodzielny wybór produktów ze sklepu (w końcu sama najlepiej wiem, co mi służy) a nie narzuca, jak niektórzy, konkretnych kosmetyków.