Pielęgnacja: Maska algowa DIY – mój przepis, działanie

Podziel się ze światem!

Hej!


Walki z trądzikiem ciąg dalszy. Temat zawsze aktualny, a może zwłaszcza teraz, przed karnawałowymi imprezami, kiedy chcemy, by nasza twarz prezentowała się lepiej, niż zazwyczaj. Dzisiaj prosty (i w ostatecznym rozrachunku naprawdę tani) przepis na świetną maseczkę. Na dodatek spełni ona wymagania osób, które kochają kosmetyki naturalne!

Kosmetyki naturalne? Naturalnie!

Mimo, że na sporo naturalnych ziół i wyciągów jestem uczulona, to w miarę możliwości staram się zastępować chemiczne koktajle, serwowane nam przez producentów kosmetyków, czymś co pochodzi wprost z natury. Na szczęście do tej pory nie przytrafiła mi się żadna alergia, ale mimo to zawsze dmucham na zimne, i każdorazowo wykonuję próbę uczuleniową. Nawet, jeśli już jakiś czas temu miałam styczność z daną substancją: bo alergia to podstępna bestia, i może zjawić się znienacka.

Tym razem, po raz kolejny już, postawiłam na zakupy w znanym chyba większości blogerek sklepie z półproduktami – Mazidła. Sklep ten jest o tyle fajny, że oprócz pojedynczych substancji ma w swojej ofercie również „gotowe” preparaty. Zamawiając taki produkt: otrzymujemy odmierzoną ilość każdej substancji wraz z instrukcją wykonania. Może nie każdemu podoba się zabawa w małego chemika, ale są plusy takich zestawów. Po pierwsze: wiemy dokładnie co znajduje się w zrobionym preparacie. Po drugie mamy pewność, że wszystko jest świeżutkie, i nie stało nie wiadomo jak długo w jakimś magazynie. Sama prawie 2 lata temu miałam okazję robić taką mieszankę, o czym pisałam ->TUTAJ <-

Oto, jak prezentuje się zawartość paczki z moim zamówieniem. Na plus dla sklepu jest też fakt, że zawsze porządnie pakują poszczególne buteleczki i słoiczki, i nawet szklane rzeczy nie mają szans, żeby się uszkodzić podczas transportu. Tym razem w zamówieniu był sam plastik 😁, ale warto wiedzieć, że nasze zamówienie jest zawsze bezpieczne!

W dzisiejszym wpisie skupimy się jedynie na składnikach do maski (podaję ceny tych pojemności, które sama kupiłam, czyli najmniejszych), o naturalnym konserwancie (EDTA) wspomnę przy okazji opisywania moich innych mieszanek. Podstawowe składniki, które zawiera przeciwtrądzikowa maska algowa to:
Maska algowa – jej koszt to niecałe 9 zł, a jest naprawdę bardzo wydajna! I jak sama nazwa wskazuje: możecie jej używać bez żadnych innych dodatków, mieszając ją tylko z wodą. Ja jednak potrzebuję czegoś o większej mocy 😉, więc używam jej jako bazy: stanowi około 80% suchej bazy.

Wszystkie (…) składniki maseczki działają synergistycznie, rewitalizują, oczyszczają, wzmacniają i poprawiają sprężystość i nawilżenie skóry.
Maska może być także wehikułem dla substancji aktywnych – jej składniki pozwolą wprowadzić je głębiej i spotencjalizują ich działanie poprzez uruchomienie systemów enzymatycznych.
Substancje aktywne: biokrzem; mikroelementy (brom, cynk, jod, wapń, żelazo, miedź, magnez i mangan); alginat

Kolejny składnik, który dodaję to spirulina, która kosztuje niecałe 5 zł.  Jest bardzo uniwersalna, bo jeść ją też można, choć ja jakoś nie mam na to ochoty 😂 O zdrowotnych właściwościach spiruliny można napisać epopeję, już opis jej działania na skórę jest bardzo obszerny:

Efekty stosowania:
* doskonałe nawilżenie skóry, która staje się miękka i gładka;
*przyspieszone gojenie się podrażnień i zaczerwienień – jest stymulatorem wzrostu i odnowy komórek naskórka;
*regulacja pracy gruczołów łojowych;
*wzmocnienie naczyń krwionośnych;
*złagodzenie trądziku oraz zmian skórnych spowodowanych trądzikiem;
*wzmocnienie płaszcza wodno-lipidowego skóry, chroniącego ją przed szkodliwym wpływem środowiska;
*wzrost odżywienia i jędrności skóry;
*ogólna poprawa wyglądu i kolorytu skóry;
Substancje aktywne: proteiny; witaminy (beta-karoten, E, D, K. B1, B2, B12, B9); mikroelementy (magnez, cynk, selen, żelazo, potas, sód, miedź, fosfor, mangan); polisacharydy; NNKT (GLA); pigmenty (chlorofil, fikocyjanina).
Aplikacja: w postaci maseczek o działaniu przeciwzmarszczkowym, gojącym, regenerującym, przeciwzapalnym i przeciwtrądzikowym dla wszystkich rodzajów cer ze szczególnym uwzględnieniem osób z cerą tłustą i trądzikową, dojrzałą, podrażnioną działaniem kwasów i retinoidów oraz nadmierną ekspozycją na słońce.

Następnie dodaję karagenian (7 zł), który sprawdzi się również na włosach:

Właściwości kosmetyczne:
*silnie nawilżające dzięki zdolności do tworzenia filmu ochronnego na powierzchni skóry ograniczającego TEWL;
*rewitalizujące suchą i zniszczoną skórę;
*przeciwzapalne;
*przyspieszające procesy gojenia uszkodzonego naskórka;
*napinające i ujędrniające skórę – efekt liftingujący;
*uelastyczniające;
*ochronne, reperujące i nawilżające włosy, które stają się gładkie i lśniące.

A jeżeli zdarzy mi się dodać za dużo wodnych składników, to ratuję się czystym alginatem (5 zł), który oprócz właściwości zagęszczających również bardzo dobrze działa na skórę:

Właściwości kosmetyczne:
*nawilża oraz chroni skórę i włosy przed wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych;
*poprawia ukrwienie skóry i jej aktywność metaboliczną;
*redukuje tkankę tłuszczową;
*redukuje zaczerwienienia i podrażnienia;
*działa immunostymulująco, czyli aktywizuje system obronny skóry;
*działa detoksykująco;
* jest źródłem ważnych, bezpiecznych i łatwo przyswajalnych dla skóry substancji odżywczych;
* napina i ujędrnia skórę – efekt liftingujący;
*działa antyoksydacyjnie


Do maski dodaję zazwyczaj parę kropli kwasu hialuronowego, czasem olejku herbacianego lub smaruję twarz olejkiem pod maskę, kilka minutek przed jej nałożeniem. Zamiast wody: hydrolat oczarowy lub woda różana.

Proporcje są raczej dowolne: jak wspomniałam na początku zdecydowaną większość stanowi maska algowa, reszta składników:

  • spirulina: około pół płaskiej łyżeczki
  • karagenian: około 1/6 płaskiej łyżeczki, dosłownie bryłka wielkości paznokcia
  • składniki mokre: olejki, kwas hialuronowy po kilka, kilkanaście kropli, woda (hydrolaty itp) aż do uzyskania pożądanej konsystencji

Jeśli jest konieczność dodania zagęszczacza to zaczynam od szczypty, i w razie potrzeby dosypuję. Maskę należy intensywnie mieszać, ma mieć konsystencję gęstego budyniu. W zależności od ilości użytej spiruliny maska zmienia się od bladozielonej aż do Shreka w najczystszej postaci 😁

Maska na trądzik – efekty:

Uwaga – pierwszego użycia nie zalecam przed ważnym dniem! 😂 Maska natychmiastowo „wyciąga” z pod powierzchni skóry wszelkie niespodzianki, które normalnie pojawiałyby się stopniowo przez kilka następnych dni. Identyczna reakcja nastąpiła u mojej matki, która dała się namówić na zużycie nadmiaru mieszanki. Ja przed testem nie miałam jakiejś tragicznej cery, zwłaszcza jak na mnie, matka owszem, ma mieszaną cerę, ale w jej wieku jakiekolwiek niedoskonałości to rzadkość. Już w trakcie zdejmowania maski zauważyłyśmy po kilka białych punkcików, przez kolejne godziny pojawiały się sukcesywnie inne. Przy kolejnych użyciach już nie ma tak spektakularnego efektu, bo przy nakładaniu maski 2 razy w tygodniu po prostu sebum nie ma czasu, żeby zebrać się w większej ilości pod skórą. No i właśnie o to chodzi, żeby oczyszczać skórę nie tylko powierzchniowo, ale dogłębnie.

Do tej pory bardzo chwaliłam sobie kilka różnych masek oczyszczających, ale dopiero teraz widzę, że działają ona raczej na zewnątrz, poprawiając jedynie wygląd skóry, a nie jej rzeczywistą kondycję.
Nie, nie mam zamiaru odstawić w kąt moich saszetkowych zapasów, bo „sklepowe” maseczki nie są jakieś tragiczne (przynajmniej nie wszystkie 😉), i jest ich tak ogromny wybór, że aż żal nie przetestować. Wiele z nich doskonale sprawdzi się przy mniej problematycznej cerze niż moja, są też świetnym rozwiązaniem gdy nie mamy czasu bawić się we własnoręczne kręcenie mazideł.

Może dziwicie się, że pisałam wyżej, że jest to tania maska, skoro koszt składników to prawie 30 zł. Ja jednak podałam ceny najmniejszych opakowań, bo wzięłam je na próbę. Teraz już wiem, że kolejne zamówienie to będą większe objętości, a wiecie, że zawsze wychodzą one znacznie taniej (niektóre nawet do -30%). Kolejna rzecz to wydajność. Do tej pory (wliczając w to nadmiary, które zwłaszcza na początku zdarzało mi się przygotować) wykonałam około 7 porcji maski, a Maski Algowej, której zużywa się najwięcej mam jeszcze pół opakowania. Licząc więc podstawowe składniki koszt jednej maseczki to około 2 złote – mniej więcej tyle kosztuje saszetka naładowana chemią.

Rzutem na taśmę: moim kosmetycznym hitem ubiegłego roku zostaje ta mikstura 💜

———————————————————————————————————————-

Źródła:

  • wszystkie opisy składników pochodzą ze sklepu z półproduktami:  Mazidła

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o