Novaclear – Acne Cream

Hej hej 🙂

Jakiś czas temu pokazywałam Wam zawartość paczki od www.Diagnosis.pl – jeśli jej nie pamiętacie, to poniżej fotograficzna ściąga 😉 

Już prawie wszystkie produkty doczekały się na blogu recenzji, dziś przyszła pora na ostatni z nich.

Będzie dziś mowa o kremie do twarzy marki Novaclear – Acne Cream – kupicie go TUTAJ w cenie 30 zł za tubkę.

Krem do twarzy, zalecany do codziennej pielęgnacji skóry tłustej, ze skłonnością do zmian trądzikowych. Zawarty w Acne Cream kwas salicylowy (2%), złuszczając delikatnie obumarły naskórek, zapobiega blokowaniu porów i powstawaniu nowych wyprysków, pozostawiając skórę czystą i wygładzoną. Obecny w preparacie Inflacin® skutecznie łagodzi zaczerwienienia oraz stany zapalne na skórze. Squalane zapewnia właściwe nawilżenie skóry.

Krem dostępny jest, jak widzicie, w poręcznej tubce o pojemności 40 ml. Jest dość rzadki, więc naciskając na tubkę trzeba uważać, żeby nie przesadzić z ilością kremu. Ale po paru dniach się przyzwyczaiłam, że trzeba go dozować raczej ostrożnie 😉 Acne Cream ma białawy kolor i specyficzny, lekko chemiczny zapach – nie pachnie jakoś pięknie, ale źle też nie jest. 
Stosuję go na noc już od jakiegoś czasu – dzięki lejącej konsystencji jest bardzo wydajny i wystarczy odrobina, by pokryć nim całą twarz. Wchłania się dość szybko, a zapach błyskawicznie się ulatnia. 
Jak wspominałam w poprzednich postach (myślę nad wpisem podsumowującym) – zmieniłam ostatnio większość kosmetyków pielęgnacyjnych, bo już nie dawałam sobie rady z moją cerą. Teraz jest dużo lepiej, i jakąś część zasług na pewno mogę przypisać temu kremowi. Na twarzy pojawia mi się mniej niespodzianek, a te, które zdążą się ujawnić znikają znacznie szybciej niż do tej pory. Skóra jest ukojona i nawilżona, znacznie gładsza niż dotychczas. 
Krem działa, jest tani i wydajny – czego chcieć więcej? 🙂 

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Novaclear – Acne Cream"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Angelika | Rzetelne Recenzje
Gość

Kremik fajny, ale ja na szczęście nie mam problemów z wypryskami 🙂

Nihil Novi
Gość

U mnie problem raczej punktowy, więc krem to trochę za dużo 😉