Naklejki wodne na paznokcie – Nails Sticker

Spread the love
Hej hej 🙂

Piszę tego posta po raz drugi – pierwszy, po zaplanowaniu opublikowania gdzieś zniknął, więc nie pozostaje mi nic innego, jak naklikać mniej więcej to samo jeszcze raz 😉 

Jak mam nadzieję wiecie – lubię grzebać przy paznokciach. Nie jestem w tym jakąś specjalistką, nie zawsze wychodzi idealnie czy chociażby tak, jakbym tego chciała, ale lubię to robić, a skoro już jest zrobione, to czemu nie pstryknąć paru fotek i Wam nie pokazać? 🙂 

Dziś wpis za sprawą współpracy, którą udało mi się nawiązać z firmą Naklejki wodne na paznokcie – Nails Sticker. W ramach współpracy mogłam sobie wybrać 10 wzorów z tych, które dostępne są TUTAJ – no zobaczcie same, jaki ogromy wybór. Sama spędziłam dobre dwie godziny na wybieraniu wzorów, bo co rusz podobał mi się inny, ale koniec końców – udało mi się zawęzić wybór do wymaganych 10 sztuk. 

Kontakt z firmą był szybki i sprawny, paczuszka dotarła do mnie po paru dniach. Oto, jak wyglądała jej zawartość:

Jak widzicie wybrałam dość różnorodne wzory, a bohaterem dzisiejszej notki będzie arkusik, który znajduje się mniej więcej po środku powyższego wachlarza, niby geometryczny, niby łuska, jakoś tak pierwszy mi wpadł w oko, więc na nim stanęło. Niestety zapomniałam zrobić zbliżenia na cały arkusik, przypomniałam sobie, jak już jedna ręka była zrobiona, więc wybaczcie braki, ale doskonale widać wzór i rozmiary arkusza:

Do tej pory używałam chińskich naklejek, jakie są dostępne na BPS czy aliexpres, z tymi pracuje się troszkę inaczej, ale o tym już za momencik. 

Zacznijmy od wielkości naklejek – są dużo większe niż ich chińskie siostry, nawet na mój wielki paznokieć u kciuka znalazł się rozmiar. Na dodatek mamy na arkuszu aż 12 naklejek, więc zakładając, że zdobimy wszystkie paznokcie (co mi się rzadko zdarza) to zostają nam dwie naklejki w zapasie, w razie jakiegoś wypadku przy pracy. 

Naklejki są bardzo cieniutkie, więc należy się z nimi obchodzić ostrożnie. Szybko odmakają i dobrze przylegają do płytki paznokcia. Wystarczy pomalować je topem, a nadmiar naklejki sam odchodzi bez zbędnego gmerania przy nich 😉 Trzeba uważać przy pokrywaniu ich topem – niechcący docisnęłam pędzelek do naklejki i zrobiły się delikatne smugi. Wystarczy jednak nie żałować topu i malować trzymając pędzelek wręcz w powietrzu, a wszystko będzie ok.

 

Buziaki :*

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o