Motylem jestem – czyli moje pierwsze starcie z szablonami

Hej hej 🙂

W paczuszce od Drogeria.pl dostałam szablony do malowania paznokci. Podchodziłam do nich jak do jeża, swoje odleżały zanim zdecydowałam się ich użyć 😉 

Wczoraj pomalowałam paznokcie na bazowe kolory – w użyciu biały i niebieski lakier od ZILA, które Wam ostatnio recenzowałam. Na jednym białym paznokciu zrobiła mi się rysa, ale nie zmywałam go bo wiedziałam, że motylki ją ładnie przykryją i nie zawiodłam się 🙂 

Tak wyglądały paznokcie przed użyciem szablonów: 

Szablony, które otrzymałam do testów to wzór nr 10 Butterfly, kosztują one niecałe 5 zł za arkusz na którym znajdziemy 10 sztuk różnych naklejek. Naklejki są dość duże, mają wymiary 1,6 cm x 3,5 cm więc spokojnie wystarczą nawet na dość spore paznokcie.



Najpierw wybieramy interesujący nas wzorek, wycinamy go z karteluszka, na którym są umieszczone naklejki. Odklejamy naklejkę od grubej, przezroczystej folii na której się znajdują i przyklejamy na paznokcie:

Malujemy paznokcie przez naklejkę, starając się, żeby wszędzie była warstwa tej samej grubości. I tutaj są dwie „szkoły” dalszego postępowania. Producent zaleca, żeby poczekać aż lakier wyschnie i wtedy odrywamy naklejkę – niestety lubią się wówczas pojawić porwane brzegi przy wzorkach, dlatego ja postępuję inaczej, tak jak przy paskach do french’a czy tasiemkach – czekam dosłownie kilkanaście sekund, żeby lakier się „uleżał” i zrywam naklejkę. 

 

Niestety w jednym miejscu położyłam za grubą warstwę lakieru i przez to jeden motylek się trochę rozlał, ale jak na pierwszy raz jestem zadowolona z efektu. Myślę, że zaprzyjaźnię się z tego typu szablonami, bo pozwalają szybko uzyskać efektowne zdobienie nawet osobom, które nie posiadają jakichś szczególnych zdolności plastycznych.


Dziękuję Drogeria.pl za możliwość testowania 🙂 

Buziaki :*

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o