Makijaż: Paletka Unicorns Unite od MakeUp Revolution. Swatche, recenzja.

Spread the love

Cześć!

Dawno, dawno temu… Oj tak, minęło dobrych parę miesięcy, odkąd stałam się szczęśliwą posiadaczką paletki MUR Unicorns Unite. W tym czasie przetestowałam ją w różnych okolicznościach, w zestawieniu z różnymi innymi kosmetykami, więc w końcu nadeszła pora, żeby napisać o niej coś więcej!

Paletka trafiła do mnie podczas z jednych zakupów, które regularnie robię na e-zebrze. Swoją drogą: bardzo polecam tę drogerię! Szybka dostawa, dobrze zabezpieczone produkty no i ceny przyjazne dla naszego portfela. A ich zakładki są urocze – poniżej fotka paletki z jedną z nich 😀

Jak widzicie paletka zawiera 12 cieni błyszczących, często z dodatkiem mikro-drobnego brokatu (który w żadnym razie nie daje „odpustowego” efektu), kolejne 6 kolorów to są cienie typowo matowe. Cienie błyszczące są bardziej miękkie, masełkowate i w sumie nie robi im różnicy czy nakładam je pędzlem z włosia naturalnego czy też sztucznego. Maty natomiast zdecydowanie bardziej „kleją się” do naturalnych pędzelków, przy sztucznym włosiu lubią się lekko osypywać. Poniżej prezentuję swatche całej paletki – weźcie jednak poprawkę na to, że rękę mam bladą jak ściana 😂, więc na ciut ciemniejszej skórze twarzy jasne kolorki są zdecydowanie bardziej widoczne!

Swatche wykonałam bez żadnej bazy: jednym, czasem dwoma delikatnymi pociągnięciami pędzla. Wykonując makijaż oczu na powiekach mam zazwyczaj albo korektor albo bazę Ingrid, więc kolory cieni stają się dużo wyraźniejsze.

Oczywiście, jak to zazwyczaj bywa w paletach – niektóre kolorki są minimalnie mniej napigmentowane niż inne, ale całościowo oceniam paletkę bardzo dobrze.
Jej niewątpliwym atutem jest mieszanka kolorów neutralnych z tymi bardziej szalonymi, więc wykonamy nią zarówno delikatnego dzienniaka, jak i też odważny i kolorowy makijaż wieczorowy. Dwa beżowe maty świetnie sprawdzają się w roli cieni transferowych, jak tez do rozjaśnienia obszaru pod łukiem brwiowym. Z kolei błyszczący beż i odcień szampana mogą z powodzeniem służyć jako rozświetlacze!

Makijaż wykonany o poranku trzyma się bez uszczerbku do samego wieczora. Jedynie kiedy nie dam bazy: na sam koniec dnia staje się lekko wyblakły, ale wciąż wyrazisty. Jednak cienie nie migrują, nie osypują się w ciągu dnia, więc jestem bardzo na tak!

Długo trzymałam markę MUR na dystans, jednak z każdym kolejnym produktem mam ochotę na więcej. Poniższe produkty są kolejne na mojej wishliście – czy miałyście któreś z nich? Polecacie? Na jakie inne produkty powinnam zwrócić szczególną uwagę?

var widgetParams = „{ ‚Id’:’da77d2a2-ded3-4a8c-a9e3-cc16133ed591′,’AffId’:’11419′}”; var params=encodeURIComponent(JSON.stringify(widgetParams)); var link = ‚https://weben1.com/ElasticWidget2/Generate?query=’+params; var iframe = document.createElement(‚iframe’); iframe.frameBorder=0; iframe.width = „100%”; iframe.height=”205px”; iframe.id=”webe”; iframe.setAttribute(„src”, link); document.getElementById(„webewidget”).appendChild(iframe);

17
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Agata WierzgaczPaulina Weiher @theCieniuAggiJulka DydakKarolinka's Beauty blog Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Una
Gość

Ja na razie trzymam tę markę na dystans, ale kolekcja "czekolad" jednak coraz bardziej mnie ciekawi. Niby zaczynały jako "prawie Too Faced", ale teraz jest ich więcej i zestawienia kolorów są ciekawe.

Una
Gość

Dawno u Ciebie nie byłam i myślałam, że przestałaś blogować, a teraz widzę, że byłaś przez cały czas, tylko mi Twój blog wywaliło z obserwowanych podczas sławetnej awarii. ;-/

Aggi
Gość

Dla mnie MUR długo było marką, która tylko robi nędzne kopie hitów z wyższej półki, ale najpierw w jakimś konkursie trafiłam na inną paletkę, później sama kupiłam kilka pojedynczych cieni i się zachwyciłam. Jak na tę półkę cenową to są naprawdę mega porządne cienie.

No ja tez nie odzyskałam jeszcze pełnej listy blogów, co jakiś czas zaglądam w "nowe" miejsca i się za głowę łapię, że przecież ja tutaj bywałam 🙁

Aggi
Gość

Ja zakochałam się we fioletach i zieleniach <3

Angelika
Gość

niektóre kolorki z tej paletki mi się podobają:)

Aggi
Gość

A to już niedługo, za parę dni będzie post z dzienniaczkiem i kolorowym makijażem 🙂 Możesz podglądnąć na Instagramie 🙂

princess.malpka
Gość

Piekne ma kolorki takie drobinki lubie w cieniach 😉

Aggi
Gość

Akurat z tych firm jeszcze cieni nie miałam.

Agata Wierzgacz
Gość
Agata Wierzgacz

Nie mam produktów z tej firmy ale te cienie są bardzo ładne. Szkoda że nie pokazałas jak się prezentują na Twoich powiekach.

Julka Dydak
Gość
Julka Dydak

Nie mogę nic nowego powiedzieć poza tym że wierzę Twoim recenzjom Ja mam paletki Gosha i Freedom

Aggi
Gość

Pięknie się prezentują, te jasne błyszczące nawet do dzienniaka można przemycić, a na wieczór kolorki, to już w ogóle Wow, robią robotę 🙂

Karolinka's Beauty blog
Gość

Mam te paletkę i bardzo lubię kolorki. Ostatnio używam jej częściej niż inne paletki. Ciekawa jestem czekoladek MUR 😀

Aggi
Gość

Tak, też się czaję na osławione już czekoladki! Jak widać w poście – na razie najbardziej zauroczyła mnie Mint <3

Julka Dydak
Gość
Julka Dydak

Freedom, tanio, piękny design jestem zadowolona. GOSH niemiecki trochę droższy, też dobry

Aggi
Gość

Wiadomo, że każda z nas ma inne upodobania kolorystyczne 🙂 U mnie to tak i tak sukces, że używam z jednej paletki więcej niż połowę kolorów, no i full mejkap nią też robię, więc na jakiś wyjazd jest dla mnie jak znalazł, bo nie muszę już brać innej czy też pojedynczych cieni 🙂

Paulina Weiher @theCieniu
Gość

Lubię wszystko, co związane z jednorożcami, ale ta paletka jednak nie trafia w mój gust, jakoś to połączenie kolorystycznie mnie nie kręci 😉

Agata Wierzgacz
Gość
Agata Wierzgacz

Nie mam insta i narazie nie chce się w niego wciągać.