KOTY opanowały internet :) PLUS trochę ważnych informacji!

Hejka 😊
Na początek tygodnia 😭😱 przygotowałam wpis, który pokaże Wam, czemu warto mieć kociaka w domu.  I OSTRZEGAM – padnie też trochę wulgaryzmów, więc wrażliwcy niech od razu wyjdą. 
Zacznę od małej – choć bardzo ważnej dygresji, do której skłonił mnie fakt dyskusji, którą ostatnio obserwowałam pod jednym ze zdjęć na Instagramie. Sorry za wyrażenie (zamknąć oczy/nie patrzeć – KURWICA mnie wzięła i resztką sił przewinęłam dalej, co by bydła nie narobić. Pewna blogerka wrzuca zdjęcie kici. Słodkiej, jak to każdy kot. Spoko, mój Insta tez się zmienia w #catstagram 
Ale od komentarza do komentarza – czytam i się we mnie gotuje. Bo to już enty kot w ostatnim czasie – no bo auto rozjechało, bo ktoś otruł, bo ukradli, bo po prostu zniknął. Do kompletu – „dwa razy kociła nam się kicia”, a na zdjęciu wraz z kocią mamą maluszki. 
FUCK. 
Koty to zwierzęta domowe. Mamy XXI wiek, i wydawałoby się, że dostęp do internetu powinien pomóc niektórym wyjść z ciemnogrodu. Teksty typu „zawsze wraca”, „a bo małe są takie słodkie”, „bo spadnie na 4 łapy”, „bo ma 7 żyć” – niestety nadal królują :/  Bezpieczny kot = kot w domu. Nie, nie tęskni za wychodzeniem, jeśli go nie zaznał wcześniej. A nawet wychodzącego wcześniej przybłędę można przy niewielkiej dozie cierpliwości nauczyć, że siedzi się w domu, bo tu milutko jest i bezpiecznie. 
Kotki się kastruje (czyli nie przecina jajowody, jak przy sterylizacji – ale wycina wszystko) – bo każda rujka, ciąża zwiększa ryzyko ropomacicza, raka. Kastracja jest zabiegiem trochę poważniejszym, i jak przy każdej narkozie opatrzonym niewielkim ryzykiem – ale mimo wszystko jest to bezpieczniejsza i mądrzejsza opcja niż męczenie kotki rujkami (często permanentnymi) czy ciążami po 2 razy w roku. Bo „sex” dla kotki to cierpienie – zacytuję tu za vice.com:

Koci członek pokryty jest ok. 130 haczykami wyrastającymi w przeciwną stronę, które mierzą koło milimetra. Jeśli kotka spróbowałaby uciekać, to kolce wyszarpałyby dziury w ściankach jej pochwy

Koty są mniej narażone na choroby, ale jednak. Dodatkowo dochodzi tu kwestia znaczenia terenu, które może skończyć się sikaniem po kątach. U kota zabieg jest tańszy i łatwiejszy – generalnie 5 minut narkozy, ciach i po sprawie. Najczęściej nawet szyć nie trzeba.
Bo co roku giną kolejne kociaczki rozmnożone przez bezmyślnych „właścicieli” – mieniących się jeszcze bezczelnie kociolubami. Bo jak nie ten, to będzie kolejny. 
Kochasz kota – to o niego dbaj. A dbanie o niego, to nie tylko pełna miska (nie „czegoś” o nazwie karma tylko wysokomięsnej puchy lub BARFa). To przede wszystkim odpowiedzialność za jego zdrowie i życie. 
Ehhh… walka z wiatrakami 😭
Dobra, wyżaliłam się – jeśli potrzebujesz porady – pisz śmiało, albo dołącz do bardzo pomocnej i merytorycznej grupy na fejsie – KOTY
Dla rozluźnienia atmosfery, pokażę Wam troszkę fotek mojej Kali 😻 W planach mam założenie kamerki w domu (minimum jednej) – bo to, co ona czasem robi, to przechodzi ludzkie pojęcie 😂
Jak była maleńka, to uwielbiała mi tak towarzyszyć 😊 Zresztą teraz niewiele się zmieniło, poza tym, że jest większa, więc trochę niewygodnie się pracuje gdy wpakuje się pomiędzy mnie a monitor 😅
(tak, to jeszcze staaaare biurko umazane lakierami do paznokci 😜szło już w piec, więc nie chciało mi się bawić w notoryczne czyszczenie go acetonem – zresztą widać, jak wyżarty od niego już jest jego fragment😆)
Bo na świeżo wypranej rzeczy leży się najlepiej – to nic, że okudli ją z góry do dołu. No i jeszcze ten cieplutki grzejniczek 😉
 Gimnastyka zawsze się przyda, prawda? 😅
Kolejna wersja pt. – świeżo wyprana rzecz to najwygodniejsza miejscówka 😋
Jak jej tak wygodnie spać? 😏
Żul na kacu z dopalaczem w tle 😃
No tak, jak coś jest wyżej, niż na podłodze, to koniecznie trzeba to zrzucić 😂

Najlepszy punkt widokowy w pokoju – no bo przecież trzeba mieć na wszystko oko, prawda? 😉

Test jakości materaca 😆 To nic, że trzeba jeździć później turboszczotką po 2 razy dziennie 😐

Rasowy ćpun – na kocimiętkę nie reaguje, ale za krople żołądkowe da się pokroić. Ja już specjalnie zostawiam po ich użyciu łyżkę na biurku i czekam na moment, kiedy ją wyniucha. Później zaczyna szaleć, biegać po domu jak głupia i skakać gdzie się da i po czym/kim się da 😂

Bo jak coś leży na podłodze, to trzeba koniecznie sprawdzić, czy pod spodem nie czai się jakiś wróg 😋😋

Buziaki :*

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "KOTY opanowały internet :) PLUS trochę ważnych informacji!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Angelika | Rzetelne Recenzje
Gość

Lubię koty, ale nie mogłabym mieć żadnego w domu 🙂

Aggi eN
Gość

Ja niestety nauczyłam się na błędzie – mój Bandzior, z powodu generalnego remontu trwającego całe lato, został wypuszczony z domu, bo na tak długi okres nie miałam u kogo go umieścić. No i nie wrócił pewnego dnia ;( Teraz z Kali wzroku nie spuszczam, a jak gdzies sie schowa, to szukam jej jak głupia 🙂

Aggi eN
Gość

Zdziwiłabyś się, jak szybko można się przyzwyczaić 🙂 Ciepłe coś ryjące się rano pod koc i urządzające mruczando – i się dziwić, że notorycznie wstaję za późno 😉

Paulina Świątek
Gość

Kocham kotki … ale mam psinkę sunię jamniczkę i jest nam cudownie <3 zwierzaczki są świetne ! dają mnóstwo ! w zamian chcąc tak mało ! <3

Agata Wierzgacz
Gość

U nas nie mamy warunków na trzymanie kotów w domu , żyją na wolności ale i tak są naszymi pieszczochami.

Aggi eN
Gość

Psiaki też mam, sztuk dwie 🙂

Aggi eN
Gość

Uczulenie to nie przeszkoda – sama mam alergię na sierść. Organizm po paru tygodniach – w większości przypadków – po prostu się przyzwyczaja do alergenów pochodzących od konkretnego zwierzaka. Pierwsze kilkanaście dni owszem, jest ciężkie, od tabletki do tabletki, ale z każdym dniem objawy słabną 🙂