KONKURS: 2 nagrody do wygrania

Cześć!


Ten post będzie króciutki: pełne info o nim na Fanpage, a tutaj możecie zgłaszać swoje odpowiedzi, jeżeli chcecie walczyć również o nagrodę nr 2 🙂


No i jeszcze rzut oka na nagrody:

Czekam na Wasze zgłoszenia!

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "KONKURS: 2 nagrody do wygrania"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bogusia T
Gość

Obie nagrody są super, ale niestety nie wezmę udziału, bo mam za dużo zapasów 🙁 ale nie ma lekko muszę to poużywać.
trzymam kciuki :*

Krystyna Jeziorska
Gość
Powiek wprost. Mój maż jest zupełnym przeciwieństwem księcia na białym koniu. Ani środek transportu nie taki, a to pochodzenie nie te. Jest pozbawiony duszy romantyka. Ma za to inne zalety. Jego poczucie humoru Mnie rozbraja. Potrafi Mnie mocno zadziwić. Zeszłoroczny prezent walentynkowy przeszedł Moje najśmieszniejsze oczekiwania. Zaliczam go do tych nie udanych! Pięknie zapakowane pudełko na szafce już rano przykuło Moją uwagę. Długo rozmyślałam nad jego cenną wartością. Wieczór rozwiał Moje wątpliwości. W środku znajdowało się małe, zgrabne pudełeczko z zatyczkami do uszu. Obok nich widniał mały liścik z napisem: " Od dziś spij kochanie spokojnie. Stoper zagłuszy Moje chrapanie.… Czytaj więcej »
Karinaa Matyasik
Gość

Najgorszy prezent? Było ich nawet kilka 😀 Kreatywność i fantazja mojego faceta nie znają granic.
Babcine rajstopy, radełko do paznokci, czy kapcie w serduszka może i nie są wymarzone (są najgorsze !) i do końca trafione ale za to kochane i miło, że ktoś o kimś myśli 🙂

Dominika Jastrzębska
Gość
Tylko raz otrzymałam coś, co niestety było nie tylko nietrafione ale też zupełnie nieprzemyślanym podarunkiem. Otóż mój ówczesny chłopak postanowił uszczęśliwić mnie prawdziwą, żywą rybką, którą wraz ze szklanym pojemnikiem i garścią wodorostó zakupił w okalnym sklepie zoologicznym. Dodam, że choć owszem, jestem miłośniczką zwierząt domowych to w żadnym razie nie byłam przygotowana na nowego lokatora w moim pokoju. Nie miałam pojęcia jakim gatunkiem jest rybka, czym się żywi, ani w jakich warunkach żyje….Co gorsza nie miałam nawet możliwość aby się o tym przekonać, bo kiedy wróciłam nad ranem z urodzinowej imprezy okazało się,że rybka wciąż pływa, ale niestety martwa.… Czytaj więcej »
Dominika Jastrzębska
Gość
Tylko raz otrzymałam coś, co niestety było nie tylko nietrafione ale też zupełnie nieprzemyślanym podarunkiem. Otóż mój ówczesny chłopak postanowił uszczęśliwić mnie prawdziwą, żywą rybką, którą wraz ze szklanym pojemnikiem i garścią wodorostó zakupił w okalnym sklepie zoologicznym. Dodam, że choć owszem, jestem miłośniczką zwierząt domowych to w żadnym razie nie byłam przygotowana na nowego lokatora w moim pokoju. Nie miałam pojęcia jakim gatunkiem jest rybka, czym się żywi, ani w jakich warunkach żyje….Co gorsza nie miałam nawet możliwość aby się o tym przekonać, bo kiedy wróciłam nad ranem z urodzinowej imprezy okazało się,że rybka wciąż pływa, ale niestety martwa.… Czytaj więcej »
Anna PreGwo
Gość

Zdarzyło mi się dostać super leginsy sportowe takie na fitness, dobrej marki, fajny materiał itd, jednak po ubraniu okazało się ze to męskie kalesony narciarskie, maja dziurkę w kroku , kieszonkę, do siusiania 🙂

Kraina Scarlett
Gość
Dostałam kiedyś płytę z muzyką filmową Od pewnej X osoby. Piękną, romantyczną, całkiem nową! A nabawiłam się tylko ze złości choroby…Po Świętach ciągle jej słuchałam, Nuciłam, cieszyłam się, tańczyłam, Replay namiętnie naciskałam,Serce swoje idealnymi nutami niańczyłam.Tuż po Nowym RokuTa osoba powiedziała mi, że muszę płytę zwrócić!Nie mogłam zrobić kroku,Nie wiedziałam jak zły los odwrócić! Okazało się, że ta płytaByła skradziona ze skrzynki sąsiada, A sąsiad nagle zaczął o nią pytaćI X. musiał ją oddać, bo inaczej mu biada…Tydzień później chciał się zrehabilitować,Podarował więc mi formy do pieczenia. Chciał swój honor uratować, Tyle, że ja nie lubię pichcenia… Nie mam piekarnika… Czytaj więcej »
Izabela Cetera
Gość

Lubie otrzymywać prezenty I z każdego cieszę sie jak widzę , ze ktoś starał się wyszukać coś co lubię i chętnie zostanie wykorzystany przeze mnie. Jednak są takie nietrafione .To na ogól perfumy.Tak , nie lubię otrzymywać perfum od osób , które nie znają moich "zapachowych" upodobań…Otaczam sie rześkimi, świeżymi i lekkimi zapachami.Nie lubię mdłych, ciężkich i kwiatowych…po prostu nie znoszę takich aromatów..i tyle.

Aggi
Gość

Jeśli któraś z Was zgłaszała się tylko tu, a nie na fb – proszę, prześlijcie w wiadomości na fanpage dane, pod jakimi obserwujecie profile organizatora i sponsora 🙂

Minimalist lover
Gość
Najgorszy prezent, który dostałam to ten jeszcze za czasów dzieciństwa. Na urodzinowe niespodzianki od gości czekałam od samego rana, pamiętam że wiele gości nie dało rady pojawić się na przyjęciu. Pierwsza dotarła do mnie ciocia, której nigdy w życiu na oczy nie widziałam. Wyściskała mnie i wręczyła mi torbę wraz z informacją abym oglądnęła zawartość i oddała ją mojej młodszej siostrze. Na początku nie zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi, w środku znalazłam zabawki dla noworodka i ubranka. Teraz już się z tego śmieję ale wtedy jako dziecko wybuchłam płaczem, marzyłam o jakiejś książce, przytulance albo chociażby czekoladzie. 😀… Czytaj więcej »
Paulina Buryan
Gość
W sierpniu mam urodziny, z utęsknieniem czekałam na ten dzień, gdy nadszedł, rozczarowałam się… bardzo. Pięknie zapakowany podarunek, wyglądem przypominał fajną książka. Jednak, gdy rozpakowałam kolorowy papier, a moim oczom ukazała się słownik j. angielskiego, mina mi posmutniała. Rodzice stwierdzili, że od zawsze mam problemy z angielskim, więc zmotywują mnie do nauki :D, na szczęście później dostałam prezent na serio :D. Drugim prezentem jest załączone na zdjęciu pudełko z pendrive. Gdy dostałam to cieszyłam się jak szalona, chwaliłam się, że dostałam pudełko pendrivów, cóż moja mina była nie do odwzorowania, gdy chciałam zgrać coś na niego, a okazało się, że… Czytaj więcej »
truskavkove love
Gość

Najgorszy prezent jaki dostałam? Naszyjnik srebrny z literą H i kolczyki od chłopaka 🙂 szkoda tylko, że ani ja ani on nie mamy nic wspólnego z literą H 😀 Mówił, że nie zauważył w tym literki……. 😀