Gradient – wyzwanie u Terii

Hej hej 🙂

Jak widzicie – na blogu zmiany pełną parą, trochę opatrzył mi się tamten szablon, choć pewnie jeszcze kiedyś do niego wrócę, bo bardzo mi się podobał. Ten jeszcze musi mi ktoś dopieścić – próbowałam sama zmienić czcionkę na polską, ale za chiny nie mogę tego w kodzie znaleźć :/ 

No dobra – pora na zdobienie – oszukane troszkę 😉 Nie jest to prawdziwy, „gąbeczkowy” gradient, ale tyle miałam z nim przebojów, że się poddałam. Prawdopodobnie trafiłam na jakieś felerne gąbeczki, marszczą się i kulkują w zetknięciu z lakierem – i spora część tych kuleczek zostaje na paznokciu. 

Nie chcąc opuszczać tygodnia zrobiłam „gradient” za pomocą pędzelka – na bazowy, zmatowiony lakier nałożyłam kilka cieniutkich warstw brokatu – im bliżej skórek tym więcej.

 

Ujdzie? :>

Buziaki :*

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o