Dom: Zdjęcia – drukować czy nie? Fotoksiążka od Saal Digital: recenzja.

Spread the love

Cześć!

Kiedy w naszą rzeczywistość wkroczyły aparaty cyfrowe, a później te montowane w telefonach: drastycznie wzrosła ilość wykonywanych przez nas zdjęć. Dawniej każde pstryknięcie było cenne, bo zajmowało kolejna klatkę na kliszy, którą trzeba było kupić, później zapłacić za jej wywołanie. W erze fotografii cyfrowej zaczęliśmy gromadzić setki albo i tysiące zdjęć na komputerach, telefonach i innych nośnikach. Papier odszedł do lamusa. Na szczęście wraca moda na wydruk zdjęć, tworzenie albumów. Dziś chcę Wam pokazać album, który trafił do mnie od Saal Digital.

Moja fotoksiążka to taki zupełnie spontaniczny miks różnych zdjęć, nie ma głównego motywu przewodniego, wybierałam po prostu fotki, które najbardziej lubię. Choć kilka stron poświęconych jest danym osobom, wydarzeniom – i nawet blogi dostały swoją rozkładówkę 😁

Nie pokażę Wam wszystkich fotek, które się tam znalazły: bo i wyszedłby post tasiemiec, i też nie chcę/nie mogę pokazywać twarzy osób, które się tam pojawiają 😉

Ale po kolei: moja fotoksiążka to dokładnie -> TEN <- model: w twardej, watowanej i błyszczącej okładce. Dodam, że wymiar 19 cm to szerokość i wysokość samych kartek, licząc z okładką wychodzi 0,5 cm więcej.

Skąd się wziął ten zwierzak na okładce? Gepardzik to mój ulubiony kociak, w planach mam tatuaż na łopatce z małym gepardziątkiem, więc kiedy zobaczyłam tę grafikę w szablonach: od razu wiedziałam, że muszę ją mieć!

Właśnie: szablony… Aplikacja do tworzenia i personalizacji produktów Saal Digital to cudo, na dodatek banalnie proste w obsłudze. Pozwala bezpośrednio na wirtualnej kartce edytować zdjęcia: zmieniać rozmiar, kadrować. Zdjęcia możecie rozmieszczać zupełnie dowolnie: pamiętając jedynie o pojawiającym się ostrzeżeniu, kiedy za bardzo zbliżycie się do bardzo wąskiego niedrukowalnego marginesu. W dodatkach mamy do wyboru dziesiątki teł, grafik pogrupowanych tematycznie, ramek, ornamentów – hulaj dusza!

Wracając do technicznych spraw wykonania fotoksiążki – „twarda” okładka jest u Saal naprawdę twarda; nawet gdy użyjemy dużej siły, to tylko minimalnie się poddaje. Watowanie sprawia, że jest przyjemna w dotyku, mięciutka, lecz co istotne: każde uciśnięcie okładki, nawet silne i długotrwałe znika w tempie ekspresowym. Mimo, że powierzchnia jest mocno błyszcząca to nie ma zbyt dużej tendencji to zbierania odcisków palców.

 Część mojej kociarni i piękny zachód słońca złapany z balkonu.

Wąwóz Homole. Nienawidzę łazić po górkach, więc tak niecodzienny widok musiałam utrwalić 😂

Jest to moja pierwsza fotoksiążka, ale pokazywałam ją znajomej, która notorycznie je robi, na każdą możliwą okazję. Była w ciężkim szoku, że kartki mogą być tak grube, tak dobrej jakości. Wręcz czuć w ręce ich ciężar, ale są zarazem giętkie więc nie utrudnia to w żaden sposób ich przewracania.
Jeśli chodzi o jakość druku, to jest po prostu WOW. Z lupą nie znajdziemy jakichś niedociągnięć a kolory są wiernie oddane. Na zdjęciu niżej macie zbliżenie na mały detal, więc sami zobaczycie, jak precyzyjny jest nadruk.

Strony poświęcone blogom 😋

Podsumowując: jestem po prostu zakochana w tej fotoksiążce i uważam, że jest warta każdego grosza na nią wydanego. Dodam jeszcze, że produkcja odbywa się w Niemczech, a kurier (kosztujący jedynie 20 zł) dostarcza nam zamówienie ekspresowo. Ja złożyłam zamówienie 8 lutego późnym wieczorem, a już w piątek popołudniu otrzymałam wiadomość, że produkt jest gotowy, a przewidywany czas dostawy to 16 lutego. Jakież było moje zdziwienie, kiedy już 13 lutego paczka była u mnie!

Po raz kolejny (poprzedni produkt od Saal zobaczycie -> TUTAJ <-) mogę polecić zakupy w Saal Digital, bo na prawdę znają się na rzeczy i przykładają wielką wagę do staranności wykonania produktów.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
princess.malpka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
princess.malpka
Gość

Taka fotoksiazka to idealne wspomnienia 😉