Mój Ci on ;) czyli o pędzlu z BPS

Podziel się ze światem!
Hej hej 🙂

Dzisiaj chcę Wam powiedzieć parę słów o pędzlu, który zrewolucjonizował mój makijaż. Serio! Nie wiem, jak ja mogłam bez niego funkcjonować. Ale po kolei:

Jak może pamiętacie – od jakiegoś czasu używam podkładu mineralnego, jednak nie miałam pędzla przeznaczonego stricte do niego, przez co czasem ciężko mi się ów podkład nakładało. Czasem kończyło się to za grubą warstwą i efektem „ciasta” jak ja na to mówiłam. W efekcie musiałam zmywać makijaż i zaczynać od nowa :/

Pędzel, o którym dziś mowa też nie jest przeznaczony typowo do minerałków, ale genialnie nabiera puder i stosując metodę stemplowania uzyskuję idealny efekt.

Pędzel, o którym dziś będzie mowa wygląda tak:

Możecie go kupić w Born Pretty Store, a dokładniej TUTAJ; obecnie jest na promocji i kosztuje 2,99$, ale szczerze Wam powiem, że nawet cenę regularną warto za niego zapłacić.

najdłuższym miejscu włosie ma długość 2,3 centymetra, średnica włosia wynosi mniej więcej 2,5 cm, długość całego pędzla to 14,5 cm.

Pędzel jest solidnie wykonany, rączka jest z takiego przyjemnie ciepłego w dotyku drewna, lekka i poręczna. Włosie jest przycięte równiutko, mięciutkie i sprężyste; jak na razie przetrwało kilka myć bez żadnego uszczerbku, nic się z niego nie sypie.

pewnością zaopatrzę się w kolejne pędzle z BPS, bo zapowiadają się bardzo ciekawie 😉

Buziaki :*

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o